Skończyłeś właśnie prace nad kolejnym utworem i z dumą wpatrujesz się w ekran komputera. Masz ochotę jak najszybciej podzielić się swoją muzyką z całym światem… Zanim jednak wyślesz kawałek do wytwórni, koniecznie przeczytaj ten poradnik, z którego dowiesz się dokładnie jakie są najlepsze i najskuteczniejsze praktyki odnośnie wysyłania dem.

Czy ten utwór jest na pewno gotowy?

Wielokrotnie zdarzało mi się zbyt szybko wysłać utwór do labelu. Na fali ekscytacji swoim nowym dziełem szybko pisałem treść maila, pospiesznie wgrywałem załącznik i klikałem „Wyślij”… a potem bardzo tego żałowałem. Koniecznie daj swoim uszom odpocząć, a umysłowi nabrać niezbędnego obiektywizmu. Jeśli jest wieczór, daj sobie czas do rana (wtedy słuch jest najświeższy i najłatwiej podejmować decyzje co do całego miksu). Przesłuchaj cały utwór – jest szansa że znajdziesz np. jakieś fragmenty aranżacji które można ulepszyć, albo ścieżki które jeszcze nie do końca są wpasowane w miks.

Zdecydowanie warto też porównać swoje dzieło z innymi ulubionymi utworami (szczególnie takimi, co do których masz przeświadczenie że brzmią naprawdę dobrze, albo mają duży support i poważanie w twoim środowisku). Spróbuj przełączać się bezpośrednio A/B pomiędzy dwoma kawałkami (swoim i cudzym) i porównać np. poziom energii, balans częstotliwości, ilość pogłosu, przestrzeń itd. Dodatkowy punkt odniesienia jest tutaj niezwykle kluczowy i pokaże ci jak twój utwór stoi w porównaniu do profesjonalnego, wydanego już dzieła.

Zapytaj też o poradę znajomych. I to niekoniecznie tylko innych producentów! Opinie osób które nie mają zielonego pojęcia o technikaliach związanych z tworzeniem muzyki też potrafią być niezwykle wartościowe i odkrywcze. Co prawda, nie będą oni w stanie powiedzieć ci dokładnie że np. twój werbel jest za bardzo podbity na 250Hz, albo że wokal jest o 2dB za cicho, a ich rady będą bardziej ogólne i subiektywne, jednak tworzysz głównie dla nich. Zwykłych słuchaczy 🙂 Warto mieć to na uwadze.

Inną istotną rzeczą, o której trzeba pamiętać jest głośność twojego dzieła. Każdy manager A&R to tylko człowiek i niestety, jeśli twój utwór będzie znacznie cichszy i mniej skompresowany niż konkurencja (zakładając że nie wydajesz muzyki jazzowej lub klasycznej), to może wydać się nieco „gorszy”, lub nie mieć „tego czegoś”. Wiem wiem, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, a zawsze najbardziej docenione powinny być utwory o zachowanym dużym poziomie dynamiki i szczegółowości. Dlatego warto oddać utwór do profesjonalnego studia masteringowego, a jeśli brak nam funduszy, zróbmy chociaż prowizoryczny pre-master (czyli zrób ew. niezbędną korekcję EQ, zmonofonizuj niskie częstotliwości, dodaj trochę klejącej kompresji i zapnij przynajmniej umiarkowanie działający limiter na końcu (np. 4-5dB redukcji dynamiki). Szykuje się bardzo ciekawy temat na osobne wideo i artykuł… 😉

Wybór odpowiedniej wytwórni

Ten punkt może wydawać się oczywisty, jednak chyba większość managerów A&R dowolnej wytwórni zgodzi się ze stwierdzeniem, że znaczna część wysyłanych dem to po prostu utwory, które kompletnie nie pasują stylem lub gatunkiem. Większość małych i średnich niezależnych labeli ma swoje charakterystyczne brzmienie i wydaje tracki w dość wąskim podgatunku muzyki. Zanim zdecydujesz się na jakąś konkretną wytwórnię, zrób dokładny research i sprawdź które z nich wydają taką muzykę jaką ty tworzysz. Przeanalizuj ostatnie wydania, artystów, spróbuj wręcz wyobrazić sobie w głowie managera danej wytwórni słuchającego twojej demówki i wywnioskować czy twój utwór rzeczywiście ma szansę zostać tam wydany.

Bezpośredni adres do managera na wagę złota

Z pewnością zauważyłeś, że większość wytwórni na swojej stronie internetowej lub facebookowej publikuje swój główny email na który należy wysyłać dema, np. demos@superwytwornia.com. Warto jednak wiedzieć, że większość labeli ma też inne adresy, które prowadzą bezpośrednio do danych managerów, czyli będzie to bardziej coś w stylu: michael@superwytwornia.com. W przypadku największych labeli, główny adres istnieje najczęściej jedynie w celu pozbycia się/przefiltrowania ogromnego (tysiące maili!) natłoku dem od początkujących producentów i nikt tam niczego nie odsłuchuje. Brutalne, ale prawdziwe.

Postaraj się skontaktować z kimś, kto współpracował już z daną wytwórnią i zapytaj go o bardziej bezpośredni, prywatny adres. Oczywiście, może się też okazać że dany label rzeczywiście posiada tylko jeden, główny i zbiorczy adres, lub też preferuje inny sposób wysyłania utworów. Tak więc pamiętaj, że wszystko zależy od konkretnej sytuacji!

Pamiętaj też, że manager to też człowiek! To nie jest złowieszczy robot czy komputer bez uczuć, który myśli tylko jaki tu znaleźć pretekst aby odrzucić twoje demo. Ma on też swoje życie, uczucia, tak jak każdy z nas 😉 I tak samo z nim można spróbować wejść w towarzyską relację. Pamiętaj jednak, że rozmowy na facebooku, przez telefon, na żywo na imprezie/koncercie lub przez dowolny inny komunikator, nie powinny schodzić za bardzo na tematy biznesowe. W ten sposób jest większe prawdopodobieństwo, że zbudujesz przyjazne stosunki i nie będziesz kojarzyć się z natrętem który po godzinach pracy rozmawia tylko o muzycznych biznesach. A gdy manager kojarzy już kim jesteś i jak wyglądasz i w dodatku zrobisz na nim dobre wrażenie, na pewno przyspieszy to odsłuchanie i ocenę twojego dema.

Najważniejsze zasady wysyłania e-maili do wytwórni

Świetnie! Mamy już dobry utwór, w dodatku wstępnie zmasterowany, wytwórnia wybrana, a adres do managera znaleziony! Teraz wystarczy już tylko napisać wiadomość. Oto kilka głównych zasad:

  • Twój mail powinien być: raczej krótki (nikt nie ma czasu czytać rozbudowanych wywodów na temat tego, jak wyglądały twoje początki z produkcją, albo o twoich ulubionych artystach), być kulturalny, poprawny językowo, przejrzyście sformatowany i zawierać tylko niezbędne informacje na temat twojej osoby i utworu który wysyłasz
  • Pod żadnym pozorem nie zamieszczaj utworu w załączniku (chyba że dostaniesz na to zgodę od wytwórni). Skrzynki mailowe mają ograniczoną pojemność i szybko się zapełniają, więc pamiętaj że demo z załączonym utworem zazwyczaj ląduje w koszu. Skorzystaj z usługi hostingowej, o której mowa w kolejnym punkcie
  • Spraw, aby twój utwór był łatwy do odsłuchania i pobrania. Polecam korzystanie z soundcloud (prywatny link, czyli utwór jest niedostępny publicznie), ew. dropbox (też posiada wbudowany odtwarzacz muzyczny). Pamiętaj aby twoje demo było pełnej długości i w wysokiej jakości (standardowo jest to plik MP3 o bitrate 320kbps)
  • Nie wysyłaj na raz więcej niż 2 najlepsze utwory. Jeśli wytwórnia będzie zainteresowana większą ilością materiału, to sama poprosi Cię o więcej
  • Nie wysyłaj seryjnych e-maili do kilku wytwórni na raz! Jeśli label widzi że nie jest jedynym adresatem twojej wiadomości, może zrezygnować z odsłuchiwania, odpisywania i dalszego procedowania
  • Nie wysyłaj dem w weekendy, święta i kiedy wiesz że dany manager wytwórni będzie bardzo zajęty

Pamiętaj, że idealną praktyką jest wysyłanie dema tylko do jednego labelu na raz i cierpliwe czekanie na odpowiedź (np. do 2 tygodni). W ten sposób zminimalizujesz ryzyko sytuacji, w której szybciej odezwie się do ciebie inna wytwórnia (przykładowo niżej na liście twoich priorytetów) i podpiszesz z nią kawałek, po czym…. np. tydzień później dostaniesz odpowiedź z tej jednej, jedynej, wymarzonej dużej wytwórni w której zawsze chciałeś wydać. Gwarantuję ci, przerabiałem to już kilkukrotnie i będziesz czuł się naprawdę….. żle 🙂

Nareszcie!

Ufff…. Spełniłeś wszystkie warunki, twój e-mail jest perfekcyjny i wreszcie możesz kliknąć wyślij i czekać na odpowiedź. Pamiętaj, że część wytwórni może w ogóle ci nie odpisać, a wiele z nich odrzuci twoje demo nie podając konkretnego powodu, wysyłając w odpowiedzi seryjną wiadomość. Niech cię to nie zraża w przygodzie z labelami, a raczej zmotywuje do dalszej pracy! Powodzenia!

Matt Bukovski

PS. Jeśli masz jakieś pytania, chętnie odpowiem na nie w komentarzach pod tym postem, lub na nowo-powstałej grupie facebookowej, którą znajdziesz klikając >>TUTAJ<<.